wtorek, 9 lipca 2013

HuHuHuHu

XD w ostatnim poście pisałam, że w zeszłą niedzielę nic nie będę robić. Niestety mój fart daj się we znaki :D Wieczorem mama zaproponowała, że pojedziemy na festyn niedaleko, a jak chcę to mogę jechać do koleżanki, która mieszka w właśnie w tej miejscowości gdzie festyn. Ja po zadzwonieniu do Asi się zaczynam pakować... no tak jakby że do małej torebeczki: kasa, telefon itp. I dzwoni do mnie właśnie koleżanka  i mówi, że skoro mama ma mnie odebrać jakoś około 23, to czemu nie mogę u niej na noc zostać, a mama mogłaby już po mnie nie zajeżdżać. Zgodziła się moja mama i ja. I tak spędziłam caaałą niedzielę i wieczór soboty, bo w niedzielę mama odebrała mnie jakoś o 17, więc cały dzień spędziłam u Asi.

 

JAK JA KOCHAM WAKACJE...

no ale czasami troszkę nudno.

sobota, 6 lipca 2013

Jak tam u Was?

Wakacje to taki czas, w którym możemy trochę odpocząć od tej całej szkoły. Mi osobiście bardzo podobał się ten tydzień, choć jeszcze się nie zakończył. Jeszcze niedziela.
 W poniedziałek przyjechał do nas mój brat cioteczny  i został do czwartku.
 We wtorek przyjechała moja siostra cioteczna i została do czwartku.
 W piątek o godzinie 11:20 spotkałam się w wybranym miejscu z moją koleżanką - Jagodą. Wybrałyśmy się na rowery, a po za tym rowery były naszym głównym zajęciem wciągu naszego spotkania. Pojechałyśmy na lody, do parku itp. Później za to kąpałyśmy się w basenie u mnie. Spędziłyśmy tam chyba z jakieś 2 godziny. Po basenie przyjechał nasz kolega i sąsiadka (10 lat), i razem pojechaliśmy znów do parku i na lody.
 Dzisiaj, czyli w sobote umówiłam się z moją koleżanką- Alą, na też takie spotkanie. Jechałam do niej rowerem. Grałyśmy na play station 3, poszłyśmy nad staw, byłyśmy na lodach, nudziłyśmy się, jadłyśmy spaghetti itp. a no i pojechałyśmy do mnie jakoś około godziny 13, oczywiście na basen. Było ekstra!
 A jutro czyli w niedzielę nic nie planuję. Będę się wylegiwać pupą do góry na kanapie i oglądać telewizje lub grać na kompie. Nie mam żadnego jutro zajęcia.

 A jak w temacie: co u Was? Pochwalcie się jak Wy spędzacie pierwsze tygodnie wakacji! Odpowiedzi piszcie w komentarzach.


PRZYBYSZE Z POLSKI PROSZĘ PISAĆ KOMENTARZE xd

niedziela, 30 czerwca 2013

Sesja

Już wkrótce pojawi się kolejna sesja! Taka troszkę wakacyjna ^^ Mogę już zagwarantować, że pare zdjęć będzie w basenie, no ale oczywiście nie będę ukazywać całej mnie XD

sobota, 29 czerwca 2013

WAKACJE

     Zgadza się! Już są, a właściwie zaczęły się już wczoraj ;)
     Miałam początek wakacji całkiem udany, gdyż przyjaciółka zaprosiła mnie na swoje 'mini-party'. Zaprosiła również jeszcze jedną koleżankę-Asię. W sumie byłyśmy tylko cztery, bo ja, Zuzia, Asia i Ania- czyli siostra rodzona Zuzi, która chodzi do zerówki (a po wakacjach do pierwszej klasy). 'Imprezka' zaczynała się ok.11:30, bo chciałyśmy żeby było jak największe słońce, gdyż miałyśmy w planach kąpanie się w basenie. Na początku mama Zuzi niestety nie zgadzała się na kąpiel, gdyż uważała, że pogoda sprawia tylko taki pozór ciepłej, a na serio było ok, 15-16 stopni Celsjusza, a woda była za zimna, chociaż miała temperaturę 21-22 stopnie Celsjusza. Ale miała również trochę racji, bo słońce od czasu do czasu zachodziło i robiło się nieco chłodno.
     Ale dobrze, że później się zgodziła i weszłyśmy do basenu, ale niestety nie wszystkie, gdyż mała Ania nie mogła się kąpać, bo jak dla mniej jej mama uważała, że temperatura jest nieodpowiednia. No ale za drugim razem już kąpałyśmy się w czwórkę.
     W czasie pobytu na 'imprezce' Zuzia puściła muzykę z iPod'a i grałyśmy w Monopoly i w jakąś gre przyrodniczą XD, jadłyśmy popcorn, chipsy solone itp., a no i się jeszcze opalałyśmy w międzyczasie i byłyśmy w sklepie po lody. No to chyba tyle.
    Mogę podsumować, że spotkanko było bardzo przyjemne i miłe.


_______________________________________________________
    
     W wakacje jadę jeszcze do babci do województwa świętokrzyskiego. Bardzo lubię tam jeździć z mamą i bratem. A po za tym zostaję w domu.

czwartek, 27 czerwca 2013

 Jeszcze tylko jeden dzień, ale to już tylko uroczyste zakończenie roku. My mamy je o 11, ale wcześniej zawsze chodzimy do Kościoła, a od razu po idziemy prosto do szkoły. Jeżeli ktoś chce to może oczywiście wracać autem, ale już wtedy nie ma takiej satysfakcji XD W końcu nie ma to jak wracanie w grupce swoich 'ziomali' hahaha
 Wtedy zbieramy się wszyscy w swoich salach i czekamy, aż wychowawca przyjdzie. Razem z nim schodzimy do sali gimnastycznej. Tam pani dyrektor i vice-dyrektor ogłaszają i wprowadzają nas w taki klimat. 
 W tym roku odbędzie się, z resztą tak jak w każdym, ale teraz nasza kolej, przedstawienie na zakończenie 6 klasy. Ja mówię tylko krótki wierszyk o informatyce: informatyka to nowoczesna technika........ i coś tam dalej. Mogę się pochwalić, że w końcu wywalczyła pasek (średnia to 4.82)
i mam 100% frekwencję :D Chodziłam od 1 września aż do końca. Nie opuściłam żadnego dnia. Cieszę się z tego, bo się na to uparłam i to osiągnęłam (: Oczywiście jeszcze dostanę list gratulacyjny dla mamy. Znaczy jak dla mamy to nie dla mnie :D

 A wy jakie macie średnie? W komentarzu można się pochwalić :)

wtorek, 18 czerwca 2013

1000

Dziękuje Wam za taką dużą liczbę wyświetleń! Nie wiem co mogę jeszcze napisać w podziękowaniach, ale mam nadzieję, że wystarczy DZIĘKUJE!

sobota, 15 czerwca 2013

NOWA SESJA JUŻ JEST

Tak, dokładnie. Zrobiłam dzisiaj i wcześniej zdjęcia i je dzisiaj przedstawię. 

 Nieboo
 Dziwne niebo XD Ono tak tu nie wygląda, ale było takie różowo-błękitno-beżowe!
   Maaaaaki <3
  Słońce :D
 Po lewej drzewa, po prawej niebo, a w środku nieeebo
 Nie ma to jak rolki <3
 Chyba pszenica XD
  Moja wiejska droga ;)
   Drzewa na trawie koło pola
 Brzoza na moim podwórku. Nie mogłam sfotografować jej całej, bo jest za duża :)
Słooooneeeeczkooo!

III część już jest

mojego pierwszego opowiadania. Już ją mam. Napisałam:



III

Ja chcę, żeby tata wrócił! Co on tak długo w tej Holandii siedzi. Minął już rok i dwa miesiące od jego wyjazdu tam! Nadal "opiekuje" się mną Claudie. Mam już jej  serdecznie dość! Mam wrażenie, że ciągle jak ja jestem w swoim pokoju na górze, to ona na dole z kimś rozmawia, ale to musi być prawda, bo słyszę codziennie głos jakiegoś mężczyzny. Myślę, że ona zdradza tatę, ale jak mu to powiem? Postanowię to sprawdzić, żeby to udowodnić, Jutro zacznę moją "misję".

Jest sobota. Chyba słyszę właśnie jak z kimś rozmawia. Ale chwila! Nie poznaje tego głosu. Przedwczoraj słyszałam innego mężczyznę. Dobra schodzę na dół. Schodek po schodku. Szybko przemykam się pomiędzy filarami w kuchni. I wychylam głowę zza ściany dzielącej kuchnię od pokoju do, którego chcę się dostać. Patrzę i widzę, że Claudie siedzi na kanapie przed telewizorem z laptopem na kolanach i na ekranie widać jakiegoś rudego kolesia. Ale chwila w rudym się zakochać nie można! Hmmm... pewnie jest dziany. O mam pomysł. Udam, że czegoś od niej  chcę, ale zapomnę i pójdę na telewizor.

Cofam się troszeczkę i rozpromieniona wchodzę mówiąc:

- Ej słuchaj!

Na to Claudie mówi wyciszając głos od laptopa i go troszeczkę uchylając:

- Czego chcesz? Nie widzisz, że jestem zajęta!?

- Oj sorry.. pff. Ale zresztą już zapomniałam.

- To pa pa!- powiedziała szorstko

- NIe! Będę oglądać telewizje.

- Nie! Wypad stąd smrodzie!

- Ta i co jeszcze! Kawki chcesz?

- Tak, skoro pytasz.

- To se zrób albo Mariette poproś. Ona jest od tego.

- Marieeeeeeetta!!!!

W tym momencie Marietta bardzo szybko do nas przybiegła. Jakby się czegoś bała. Dziwne... Nigdy się tak przecież nie zachowuje.

- Tak proszę pani?- zapytała służąca

- Ja chcę expresso con panna. Tylko chcę baaaardzo dużo bitej śmietany, nie tyle ile mi zazwyczaj dajesz. Tylko szybko!!!

- Dobrze, dobrze. A dla panienki coś podać? - spytała kierując się do mnie

- Nie dzięki. Nie trzeba nic. albo chcę cappucino. Dzięki

- Nie ma sprawy już się robi.

Włączyłam szybko telewizor nie patrząc jaki guzik naciskam. Musiałam się przyjrzeć bliżej co ona robi na tym kompie. Zapamiętałam twarz mężczyzny. Zdawało mi się albo ona zakrywała swoim ciałem ekran, ale to nic. Zdążyłam usłyszeć taki dźwięk jak się kończy rozmowę na skajpaju. Wiedziałam, że z kimś rozmawiała, a więc zapytałam:

- A z kim to się pogaduchy toczą?

- Z nikim. Chyba CI do reszty odbiło!

- Przecież słyszałam jak rozmawiałaś z jakimś faciem.

- Chyba Ci się przesłyszało... pfff

- Ale widziałam...

- No to Ci się przewidziało... proste

- Nie! Był rudy...

- Śledziłaś mnie?

- Jak bycie w kuchni w swoim domu i patrzenie na kogoś jest śledzeniem, to tak.

- Ty samarkulo! Jazda do swojego pokoju!

- Nie-e

- Ta-ak

I własnie  w tym momencie przyszłam Marietta i przyniosła nam nasze kawy. Oczywiście mojej kochanej maczoszce to nie pasowało. Od razu zaczęła swoja gadkę:

- A gdzie jest ta bita śmietana!!!??? Chciałam duuużo!

- Przecież dałam pani dużo.

- Jak to ma być dużo to ja jestem... nie wiem... waleniem!

- No to jest pani waleniem.

- Co? jak możesz się do mnie tak zwracać stara i spróchniała idiotko! Koniec! Wynocha z tego domu!

- Nie może mnie pani wyrzucić! nie jest pani moją szefową. Tylko pan Michel mnie może stąd wykopać.

- Taaak? To już dzwonimy do mojego męża!

- Dobrze.

- ok... 276-893-002

Tyyyyd... tyyyyd...tyyyyd....tyyyyyd

Tylko to było słychać. Tata nie odbierał. Co zaaa.... z tej Claudie. Nienawidzę jej!

- A Tobie panienko smakuje cappucino?

- Ależ oczywiście. Ty robisz najlepsze kawy pod słońcem.

- Jak dla niektórych... pfff- odezwała się Claudie

- Możesz juz iść Marietta. Dziękuje.

Poszła do swojego pokoju, a wraz z nią wyszła również Claudie, ale zapomniała laptopa. Postanowiłam sprawdzić. Może nie wylogowała się ze skype? hahah! To się dorobiła. *klik, klik* i już mamy skype. O gadała z jakimś Davidem Hemsferem. Dobra dzwonie.

- O cześć kochanie. Co jeszcze chciałaś? -odezwał się David

- To nie Claudie. To ja Nicole. Kim jesteś dla Claudie?

- Kochankiem.

- CO!?

- o rany! to-o zna-aczy przyjacielem.

- To mam dowody. Jutro! wender street 34/1.

- Dobra, ale po co? -odezwał się David
No to już mam dowody. Szybko zakończyłam rozmowę, ale przed tym wyłączyłam głos, żeby nie było słychać. Następnie szybko przymknęłam klapkę od laptopa i usiadłam tam gdzie wcześniej pijąc kawkę i wpatrując się w telewizor. Ona za to szybko się wróciła po laptopa. I zaczęła się na  mnie gapić wychodząc. Dziwnie się czułam.

piątek, 14 czerwca 2013

Dwanaście państw nie zaszkodzi ;)

Polska, Stany Zjednoczone, Rosja, Ukraina, Holandia, Niemcy, Finlandia, Wielka Brytania, Indie, Japonia, Meksyk, Francja... i nie zaszkodziło!

poniedziałek, 10 czerwca 2013

85 rocznica

Pewnie wiecie już o co chodzi. Ale dla tych co jeszcze nie wiedzą: Właśnie dzisiaj mija 85 rocznica śmierci amerykańskiego pisarza, autora książek i ilustratora dziecięcej literatury. A dokładnie chodzi o Maurice Sendak'a. Był on pięknym człowiekiem. Jest znany ze swojej książki: "Where the Wild Things Are", czyli w polskim tłumaczeniu: "Gdzie mieszkają dzikie stwory".

A oto on:
 
 
 
_________________________________________________
 
Dlatego też tło z książkami :D